15 lat zmniejszania dystansu społecznego

Od 2007 r. we Wrocławiu budujemy przestrzeń dialogu, poruszamy trudne tematy, jak jako społeczeństwo się różnimy, kogo, jakie grupy, osoby pomijamy, wykluczamy, czy po prostu nic o nich nie wiemy. Ta przestrzeń to Żywa Biblioteka.

Żywa Biblioteka to przede wszystkim projekt edukacyjny

Działa on w ten sposób, że na kilku etapach może edukować, pokazywać nowe perspektywy, otwierać na różnorodność. Nie zawsze są to kolosalne zmiany, czasami pierwszy krok do czegoś nowego. Katalog w Żywej Bibliotece to ważny element, bo zbiera wszystkie tytuły Żywych Książek dostępnych w danym dniu na rozmowy. Tytuły, czyli określenie tożsamości osób, grup, jakie zostały zaproszone do projektu. Katalog pokazuje szerokie spektrum różnorodności naszej społeczności lokalnej, bez cenzury. Pokazuje obok siebie często grupy postrzegane jako sobie wrogie, czy reprezentujące sprzeczności. W Żywej Bibliotece możesz porozmawiać z każdą z tych osób, zobaczyć powiązania między nimi i pozyskać pełną informację na dany temat, z różnych stron. Żywa Biblioteka powinna być jak prawdziwa biblioteka – być centrum informacji, gdzie ludzie sami decydują o tym, jaka informacja jest dla nich ważna.

Zatem już na pierwszym etapie projektu: zapoznawania się z katalogiem dla osoby może to być edukujące. Nawet jeśli od razu nie zdecyduje się na rozmowę z Żywą Książa, może pozostanie z nią myśl o tej różnorodności bez tabu.

Dlatego tak ważne jest to, żeby dbać o tę różnorodność osób, które zapraszamy jako Żywe Książki. Nadużyciem metody Żywej Biblioteki są Żywe Biblioteki tematyczne – np. tylko z udziałem mniejszości religijnych, z uchodźcami_czyniami, z osobami z niepełnosprawnościami czy koncentrujące się na jednym temacie: np. ochrona środowiska, choroby, polityka, wolontariat. Żywa Biblioteka ma być narzędziem zmiany społecznej; jeśli używamy jej tematycznie, nie konfrontujemy czytelników_czek z tym, co jest dla nich trudne i to spotkanie zamienia się w wymianę poglądów. Taka forma traci swój walor edukacji o prawach człowieka, różnorodności.

Jak mówimy, informujemy społeczność o Żywej Bibliotece w kontekście języka?

Ważne jest to jak mówimy o projekcie do osób, które chcemy zaprosić do udziału, a które najczęściej nic o nim nie wiedzą.

Jeśli będziemy mówić osobom, które chcą wziąć udział w Ż̇ywej Bibliotece, że jest to projekt dotyczący uprzedzeń i stereotypów to może być to postrzegane jako konfrontacja. A najlepiej, żeby konfrontacja następowała w momencie rozmowy z Żywą Książką, nie w momencie zetknięcia się z projektem. W komfortowych warunkach indywidualnej rozmowy można te kontrowersje, różne poglądy swobodnie omawiać z poczuciem bycia zrozumianym_ą.

Nie każdy­_a ma doświadczenie dyskryminowania kogoś lub bycia dyskryminowanym_ą. Dlatego warto odnosić się do tych doświadczeń, które może mieć każda osoba. Można na przykład zapytać: „Czy kiedykolwiek rozmawiałeś_aś z osobą niewidomą lub z muzułmanką?” Żywa Biblioteka jest po to, by dawać przestrzeń, by oswajać z różnorodnością. Jednocześnie jest też przestrzenią akceptacji dla osób i zrozumienia, że potrzeba czasu, aby się otworzyć na to doświadczenie.

Czy to źle, że Żywa Biblioteka ma małą szansę dotrzeć do osób „nieprzekonanych”?

Wyobraźmy sobie społeczeństwo: na dwóch krańcach stoi ekstremalna mniejszość, a w środku – zdecydowana większość. Tym, co powstrzymuje większość pośrodku, do pójścia w stronę radykalną, to ich wartości i opinie. Opinie te podlegają jednak naciskom – osób z polityki, mediów, które starają się spolaryzować społeczeństwo dla własnych celów.

Żywa Biblioteka jest tym, co mówi osobom o umiarkowanych poglądach, że lepiej zostać w środku, i że każde esktremum jest złe. Każda osoba, która zarzuca Żywej Bibliotece, że nie działa, ponieważ nie przychodzą do niej ekstremiści_stki, powinna się zastanowić, czy naprawdę chcemy, by esktremiści_stki przyszli_ły do Żywej Biblioteki i „porozmawiali” z Żywymi Książkami. Osoby radykalne nie koniecznie są otwarte na dialog, niegotowe by zobaczyć wszystkie, różnorodne odcienie problemu.

W tym sensie perspektywa, że Żywa Biblioteka trafia głównie do osób „przekonanych”, nie jest krytyczna. Konieczna jest minimalna otwartość na zmianę swojego sposobu myślenia, otwartość na niespodziewane, aby wejść w dialog i dostrzec jego edukacyjną wartość.

To też jest okazja do zobaczenia i doświadczenia, że nie jestem sam_a, że są też inne osoby myślące podobnie jak ja lub które mają takie same wątpliwości. A to dobry wstęp do rozmowy.

To przestrzeń, która udowadnia, że akceptacja i inkluzywność są możliwe. To przestrzeń zmniejszania dystansu społecznego1.

To przestrzeń do budowania i wzmacniania sojusznictwa osób, dla których równość i różnorodność społeczna jest wartością.

Ponownie serdecznie Was zapraszamy do doświadczenia tego osobiście:

Żywa Biblioteka 3 i 4 czerwca we wrocławskiej Mediatece.

Artykuł powstał w ramach projektu “Lokalnie dla różnorodności” realizowanego przez Stowarzyszenie Diversja przy wsparciu Credit Agricole Bank Polska z dotacji programu Aktywni Obywatele – Fundusz Krajowy finansowanego przez Islandię, Liechtenstein i Norwegię w ramach Funduszy EOG.

1I mamy na to badania: „Challenge your stereotypes! Human Library and its impact on prejudice in Poland”, źródło: https://www.researchgate.net/publication/331982319_Challenge_your_stereotypes_Human_Library_and_its_impact_on_prejudice_in_Poland